O języku, który odnalazł swój pion

Mogłoby się wydawać, że język służy głównie do tego, by – jak chciał klasyk – giętkim być i powiedzieć wszystko, co pomyśli głowa. Co jednak zrobić, gdy ów organ kurczowo trzyma się dna i na dodatek ucieka w jedną stronę?
Z takim wyzwaniem trafił do gabinetu Dobrze Powiedziane młody pacjent w trakcie leczenia ortodontycznego.
Gra zespołowa
Szybka diagnoza pokazała, że asymetryczna praca języka to efekt… asymetrii postawy ciała. Ponieważ język nie jest samotną wyspą, natychmiast ruszyliśmy z terapią dwutorowo:
Fizjoterapia Anna Sołtyk
cierpliwie ustawiała ciało pacjenta w osi, dając językowi stabilną bazę.
Ja w gabinecie równolegle przygotowywałam tkanki, a po zabiegu korekty wędzidełka – wdrożyłam intensywną pracę manualną.
Efekt?
Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Język przestał zbaczać z kursu, zyskuje coraz większą swobodę.
W Dobrze Powiedziane wiemy, że efekty to nie przypadek, ale zasługa uważnego oka i dobrej gry zespołowej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *